KONKURS!

Kochani,

Czas ogłosić nowy KONKURS! 🙂

 

Wiosna sprawia, że wszystko wokół rozkwita, a ludzie coraz chętniej wychodzą z domów, by cieszyć się pierwszymi promykami słońca. Zdradź nam swój pomysł na spędzenie idealnego weekendu w plenerze z całą rodziną.
Wybierzemy najciekawszą propozycję i nagrodzimy wspaniałą matą od Canpol Babies.

74ad540b0f16590195e51de435141e98

Na Wasze zgłoszenia czekamy do końca kwietnia 2018 r.

 

 

WYNIKI:

Chciałabym ogłosić, że zwyciężczynią została P. Marta Wrzosek. Czytając to, miałam wrażenie, że czytam o sobie (tylko mąż ma nieco inne zainteresowania ;D).

Proszę o kontakt poprzez e-mail podany w Pani zgłoszeniu, najpóźniej do 10 maja.

Advertisements

13 Comments

  1. Mój syn Marcel ma 2.5 roku. Drugi maluszek jeszcze w brzuszku się ukrywa,ale niedługo będzie z nami. Więc w planie idealnego rodzinnego weekendu biorę pod uwagę oba skarby. No i oczywiście męża. Marcelek uwielbia zwierzątka,więc z pewnością wybralibyśmy się do ZOO. Byłaby to świetna zabawa,ale i nauka. Opowiadanie o zwierzątkach,słuchanie ich odgłosów. Oglądanie tego jak się zachowują. Nasz brzuszkowy maluszek z pewnością byłby zachwycony, mógłby się smacznie wyspać na świeżym powietrzu. W przerwie między spacerem i zwiedzaniem ZOO zjedlibyśmy lody. Tak-synek je bardzo lubi, mąż i ja oczywiście też. Opowiadalibyśmy Marcelkowi o zwierzątkach, próbowali naśladować ich odgłosy. Bardzo dużo byśmu się śmiali i przytulali. Po powrocie do domu zjedlibyśmy pyszny obiadek i myk z powrotem na dwór. A to po to by spełnić marzenie synka. Marzy on o puszczaniu latawców z mamą. Niestety będąc w ciąży nie mogę biegać, ale jeśli mam pisać o idealnym dniu to tak by to wyglądało. Tatuś, mój mąż trzymałby na rękach naszą najmniejszą kruszynkę. A ja z Marcelem biegłabym i puszczalibyśmy latawiec. Już teraz w głowie słyszę jego śmiech i widzę zachwyt w oczach. Moim wymarzonym wiosennym dniem jest spędzenie go z rodziną, bawiąc się, śmiejąc i spełniając marzenie synka. Bo to właśnie dzieci są sensem mojego życia.

    Like

  2. Jestem mamą trójki dzieci oraz babcia trójki wnucząt. Więc mój wymarzony weekend w plenerze byłby z całą rodziną,dziećmi, zięciami oraz najkochańszymi na świecie wnukami. Wszyscy uwielbiamy odpoczynek nad morzem i to tam najchętniej spędzilibyśmy nasz rodziny weekend. Z wnukami robiłabym zamki z piasku,szukała muszelek. Spacerowali byśmy brzegiem morza i moczyli stopy. Moje wnuki kochają czytać książki, a czytanie bajek na plaży byłoby czymś na prawdę wspaniałym. Szum morza, śpiew ptaków, śmiech wnuków to coś pięknego. Nasz najmłodszy skarb leżałby na wspaniałej macie Canpol-dżungla. Słuchał głosu babci czytającej bajkę i bawił się zabaweczkami,które w niej są. Wieczorem zrobilibyśmy sobie piknik na plaży. Moje dzieci i wnuki mówią,że bardzo im smakuje to co ugotuje. Więc przygotowałabym pyszną sałatkę, kanapeczki, owoce. Siedzielibyśmy wspólnie na plaży, rozmawiali, jedli,podziwiali widoki. Mielibyśmy dużo czasu na spacery i zwiedzanie. Pokazałabym wnukom latarnie morską, zabrała na molo. Dla mnie byłby to idealny czas. Spędzony z osobami,które najbardziej kocham. Cały weekend tylko dla nas, na spokojnie, bez pośpiechu.

    Like

  3. Idealny weekend dla mnie to taki spedzony w krainie bajek. Moj maz bylby tak samo ucieszony, jak dzieciaczki, bo tez je uwielbia, choc sie do tego nie przyzna. Juz widze, jak dzieci ciesza sie na widok chatki baby jagi i jak smieja sie z wesolych smerfow. A na koniec pyszny obiad w restauracji 🙂

    Like

  4. Jestem mamą trójki dzieci oraz babcia trójki wnucząt. Więc mój wymarzony weekend w plenerze byłby z całą rodziną,dziećmi, zięciami oraz najkochańszymi na świecie wnukami. Wszyscy uwielbiamy odpoczynek nad morzem i to tam najchętniej spędzilibyśmy nasz rodziny weekend. Z wnukami robiłabym zamki z piasku,szukała muszelek. Spacerowali byśmy brzegiem morza i moczyli stopy. Moje wnuki kochają czytać książki, a czytanie bajek na plaży byłoby czymś na prawdę wspaniałym. Szum morza, śpiew ptaków, śmiech wnuków to coś pięknego. Nasz najmłodszy skarb leżałby na wspaniałej macie Canpol-dżungla. Słuchał głosu babci czytającej bajkę i bawił się zabaweczkami,które w niej są. Wieczorem zrobilibyśmy sobie piknik na plaży. Moje dzieci i wnuki mówią,że bardzo im smakuje to co ugotuje. Więc przygotowałabym pyszną sałatkę, kanapeczki, owoce. Siedzielibyśmy wspólnie na plaży, rozmawiali, jedli,podziwiali widoki. Mielibyśmy dużo czasu na spacery i zwiedzanie. Pokazałabym wnukom latarnie morską, zabrała na molo. Dla mnie byłby to idealny czas. Spędzony z osobami,które najbardziej kocham. Cały weekend tylko dla nas, na spokojnie, bez pośpiechu.

    Like

  5. Najlepszy weekend w plenerze.. ciężko odpowiedzieć bo każdy weekend jest wyjątkowy najważniejsze jest to że spędzamy go razem , kosz owoców, dobrych przekąsek , kocyk i ruszamy zwiedzać ,poznawać świat ,lasy,parki,zoo, wszystko byle było na dworze i można było wejść z psem 🙂

    uwielbiamy spędzać czas na świeżym powietrzu i nie ważne czy to zima ,wiosna,lato,jesień staramy się spędzać idealne dni poza domem .
    Nasza rodzinka to mąż(Tomek) , synek(Nikodem) ,maluszek w brzuszku ,piesek (Ziomek) no i ja(Ewelina) :)i nie ma opcji by spędzić weekend bez chociaż jednego członka rodziny.

    Like

  6. Dla mnie to proste pytanie, bo ostatnio mialam taki wymarzony weekend ze swoja rodzina i chetnie bym do powtorzyla.
    1. wspolne wylegiwanie sie w lozku (nawet sniadanie jedlismy w lozku)
    2. spontaniczne szykowanie sie i wyjazd nad jezioro
    3. ognisko z kielbaskami nad jeziorem
    4. nocowanie w namiotach
    5. powrot do domu

    Like

  7. Z dala od zgiełku miasta w pięknym zakątku Polski -mojej rodzinnej wiosce. Tam wszyscy odnajdujemy się najlepiej. Synek otoczony wiejskim zwierzakami jest mega szczęśliwy. Mąż spełnia swoją pasję i jeździ konno. Ja po prostu wypoczywam i korzystam z każdej chwili. Wszyscy na jednym podwórzu znajdą coś dla siebie. W między czasie organizujemy wspólne zabawy, wyprawy do lasu i lepiej pierogów. Dziadkowie urozmaicają nam każda chwilę i cieszą się nasza obecnościa, a ja szczerze proszę, by ten weekend trwał wiecznie. Nie potrzebujemy zagranicznych wyjazdów, kiedy nasze szczęście jest oddalone zaledwie 20 km od miasta w którym mieszkamy

    Like

  8. Na codzien mamy taki nawal pracy ze najlepszy weekend to ten spedzony w domku. Lubimy wtedy odpoczywac przy bajkach i zajadac sie pysznym popcornem. Najmniejsza corcia wiekszosc czasu przesypia, ale jest z nami w jednym pokoju. Pozniej sa wyglupy i wszyscy smiejemy sie na caly glos, hehe 😀

    Like

  9. Najlepsze sposoby na rodzinny weekend to

    – wycieczka do lasu i szukanie tropów jesieni (zwierząt, lata, wiosny itd)

    – wspólne gotowanie – od zakupów (w ciekawej formie), przez przygotowanie aż do jedzenia i sprzątania

    – robienie dekoracji z “niczego” – np. ogródek z odpadków (ziemia w starych butelkach itd- takie eko ogródki) – a potem wspólne dbanie o to co się ma z tego wykluć

    – jakaś zabawa tematyczna: dzieci budza się rano i dostaja tajemniczy list, że muszą wyjść z domu i szukać śladów (to oczywiście wymaga wczesniejszego zaangażowania rodziców w zostawianie śladów ale dzieciaki nieźle się wkręcają), fajnie jest przy tym zrobic sobie jakieś stroje (opaska na oko- mamy pirata, papierowa czapka- marynarz itd)

    – mini teleturniej z fajnymi nagrodami (np. główna nagroda do bon na zwolnienie z dowolnego obowiązku domowego do wykorzystania w dowolnym momencie 🙂 )

    Like

  10. Mój idealny weekend w plenerze z moją rodziną to wycieczka rowerowa. Uwielbiam jazdę na rowerze, z racji ciąży nie uprawiałam tej przyjemności, a obecnie mam małego synka, który dopiero przymierza się do siadania, więc jeszcze chwila i wyruszymy na taką wyprawę. Tym razem synek będzie siedział w foteliku rowerowym. Uwielbiam jechać przed siebie, podziwiać wszystko wkoło i czuć wiatr we włosach- wtedy czuję się taka wolna i szczęśliwa. Oczywiście po drodze zrobimy sobie małą przerwę na piknik na łące. Nie ma nic piękniejszego jak ja, mąż, synek, rowery:)Rowerem przez świat-to moje motto na najbliższe miesiące:)Oby synek złapał bakcyla jak mama i pokochał jazdę na rowerze:)

    Like

  11. Nasze stopy najchętniej niosą nas w kierunku lasu. Mieszkamy w mieście, w dodatku w bloku, ale na szczęście w okolicy mamy dużo zieleni i niewielki lasek. Spacerujemy z córką po lesie, wsłuchujemy się w odgłosy natury, podziwiamy piękno otaczającego nas świata. Las to idealne miejsce, w którym można schronić się w cieniu drzew i odpocząć na łonie natury. Dzięki przebywaniu na świeżym powietrzu nasze organizmy są lepiej dotlenione, a otaczająca nas zieleń koi nerwy i poprawia nastrój. Po prostu chce się żyć 😉 „Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty” 🙂
    Marzy mi się też wiosenna wyprawa z córką w dalekie i nadal dzikie Bieszczady, do krainy moich przodków, do moich korzeni. W dzieciństwie każde wakacje spędzałem w drewnianej chacie sprzed stu lat. W stajni rżały konie, dookoła szczekały psy i miauczały koty. Wtedy też zrodziła się moja miłość do przyrody oraz wielka pasja, jaką są konie. Wykorzystuję każdą okazję, aby zbliżyć się do tych wspaniałych zwierząt. Jest to fantastyczny sposób na spędzenie wolnego czasu z rodziną i na obcowanie z naturą. Moją pasją zaraziłem także córkę, która kocha zwierzęta. Marzę o tym, abyśmy mogli spędzić choć jeden wiosenny weekend w całkowitej głuszy, z dala od cywilizacji i tych wszystkich cudów techniki, które pochłaniają nas bez reszty każdego dnia. A wracając do Bieszczad to kto wie, może kiedyś jeszcze wrócę do miejsca, które pamiętam z dzieciństwa i osiądę tam na zawsze.

    Like

  12. Mój 4 miesięczny Czarek, więc rzeczy typu Zoo, czy Plac zabaw jeszcze nie wchodzą w rachubę. Ale za to każdą wolną chwilę spędzamy na dworze, długie spacery to jest to. Nigdzie mu się tak dobrze nie śpi jak na świeżym powietrzu. A taka wesoła mata Dżungla mogłaby być dla niego świetną rozrywką w dni kiedy za oknem będzie padać.

    Like

  13. Wymarzony weekend z rodziną to taki, gdy jesteśmy sami tylko dla siebie, gdy możemy przebywać razem i cieszyć się sobą, każdą minutą i swym uśmiechem obdarowywać pozostałych i tak naprawdę nie ważne gdzie go spędzimy. Jednak jeżeli już miałabym wybierać wybrałabym nasze polskie morze, które kocham od dziecka i nad które zabierali mnie rodzice. Choć pogoda nie zawsze dopisuje 🙂 a gdy już dopisze to na plaży parawanów tysiące to ma w sobie magię nietypową dla innych miejsc. Na szczęście są jeszcze miejsca, gdzie można odnaleźć odrobinę prywatności. Wtedy w dzień plaża staje się ogromna piaskownica dla nawet najbardziej wybrednych i wymagających dzieci, podłożem do budowania niezliczonych fortec i zamków z fosami, które zabiera kolejna fala.A wieczorem – wieczorem plaża zamienia się w romantyczną scenerię dla rodziców spacerujących w blasku zachodzącego słońca. Drugiego dnia wspólne zbieranie bursztynów i muszelek dostarcza niesamowitych i niezapomnianych wspomnień na całe życie. I zawsze można zabrać ze sobą taką muszelkę by przywoływała uśmiech na naszych twarzach w deszczowe dni i rozgrzewała nasze serca. Takie weekendy się pamięta latami i, gdy sami już dorastamy pragniemy podarować je naszym dzieciom. I to mój najlepszy plan na weekend z rodziną…

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s